Śladami Jezusa Chrystusa cz. 2 PDF Drukuj Email
środa, 28 listopada 2012 11:00

11.10.2012 (czwartek)

Chwal, Jerozolimo, Pana,

Chwal Boga twego, Syjonie!” Ps 147


Wczoraj wieczorem, a zmrok zapada tu szybko, wjechaliśmy - po pobycie na Górze Kuszenia i Pustyni Judzkiej - do rzęsiście oświetlonej Jerozolimy, tętniącej życiem metropolii, niesamowitego tygla kulturowego. W nim obok siebie spieszą ortodoksyjni Żydzi w jarmułkach lub kapeluszach (starsi często o długich zmierzwionych brodach, a młodsi z mocno zarysowanym zarostem, no i oczywiście zwijającymi się w ruloniki pejsami), a Arabowie wykrzykują gardłowym głosem albo ze stoicką cierpliwością czekają na klientów przed swymi sklepikami pełnymi różnorodnych towarów.

 

Hotel Gloria, w którym mieszkamy, położony jest w centrum starej Jerozolimy obok ruin zimowej twierdzy Heroda. Z zewnątrz wygląda na wielowiekowy, przyciąga przytulnością, komfortem pokoi, no i oczywiście bogatą, europejsko-wschodnią kuchnią. Po obfitej kolacji, chociaż zmęczenie daje znać o sobie, wybieramy się jednak na spacer po Jerozolimie, oczywiście niezbyt odległy, żeby się nie zgubić. I staramy się chłonąć atmosferę miasta, które nie śpi w nocy. Ciepło, lekki wiaterek przyjemnie orzeźwia wielotysięczny barwny tłum, wokół architektura chyba wszystkich stylów i epok, nie zawsze zachwyca estetyką, ale zadziwia eklektyzmem i połączeniem przeszłości ze współczesnością. A po historycznych ulicach mkną piękne niebieskie tramwaje, niskostopniowe, ciche i szybkobieżne.

 

A dziś dzień szczególnego błogosławieństwa, czeka nas najwspanialsza uczta u Grobu Pańskiego i chodzenie drogami Pana z ostatnich dni Jego ziemskiego posługiwania. Zaczynamy od Wielkiej Niedzieli. Ojciec Jerzy zmienił ramowy plan pielgrzymki i nie jedziemy do Betlejem, ale zostajemy w Jerozolimie, bo o 7:30 (jeszcze przed śniadaniem) dla naszej grupy ma celebrować Eucharystię w naszych intencjach przy Grobie Pańskim – ALLELUJA - !!! A dzień arcyważny dla całego świata katolickiego. 50 lat temu rozpoczął się Drugi Sobór Watykański zwany „wiosną w Kościele”, dziś papież Benedykt XVI ogłasza w Rzymie oficjalnie Rok Wiary.

Panie! Dziękujemy Ci za wiarę naszych przodków, za Twą wierność i trwałość, za to, że nas wybrałeś i tu przyprowadziłeś. „Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary, za Twe dobrodziejstwa, którym nie masz miary?”


Wczesnym rankiem, gdy zmierzamy do bazyliki, tłumów pielgrzymów jeszcze nie ma, ale krzątają się porządkowi, modlą zakonnicy różnych narodowości. My, prowadzeni przed Grób Pański, zasiadamy na przygotowanych ławeczkach i w pobożnym skupieniu oraz kontemplacji oczekujemy rozpoczęcia Eucharystii. Celebruje ojciec Jerzy w asyście ks. Janusza i włoskiego (chyba) franciszkanina. Msza święta w języku łacińskim, do dyspozycji mamy mszaliki w tym języku. Liturgia słowa i homilia po polsku.

Wzruszenie, łzy, świadomość własnej marności, wielkość ofiary i miłość Pana, no i łaska przebywania w tym miejscu ogarniają chyba wszystkich.

Po Eucharystii i krótkiej adoracji wracamy do hotelu na śniadanie, a potem przed nami Triduum, a więc miejsca związane z Wielkim Czwartkiem, Ostatnią Wieczerzą, czuwaniem Pana w Ogrodzie Oliwnym, zaparciem się Piotra, drogą od Annasza do Kajfasza i sądem Piłata, a także Drogą Krzyżową wiodącą krętymi uliczkami.

Z franciszkańskim pozdrowieniem: Pokój i Dobro!